NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2003/2004
Data: 2004-04-17
Rodzaj: 1 Liga
Kolejka: 23
Widzów: 450
Sędzia: Paweł Skonieczny
Związek: Gdańsk

 Tłoki - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Krzysztof Pyskaty 
0
90
 
 Krystian Lebioda 
0
90
 
 Zbigniew Syguła 
0
90
 
 Krzysztof Złotek 
0
90
 
 Krzysztof Sobieraj 
0
73
 
 Marcin Murdza 
73
90
 
 Anatolij Ławryszyn 
0
90
  
 Paweł Szafran 
0
90
 
 Tomasz Szmuc 
0
90
 
 Paweł Wtorek 
0
52
 
 Tadeusz Krawiec 
52
90
 
 Dariusz Solnica 
0
90
 
 Marcin Dziewulski I 
0
58
 
 Wojciech Fabianowski 
58
90
 
14 Piłkarzy
1
4
0
 Zagłębie - trener Dražen Besek
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Danijel Mađarić 
0
90
 
 Mateusz Żytko 
0
90
 
 Grzegorz Bartczak 
0
78
 
 Jernej Javornik 
0
90
 
 Wojciech Łobodziński 
0
90
 
 Rafał Piętka 
0
90
 
 Tomasz Salamoński 
0
90
 
 Andrzej Szczypkowski 
0
90
 
 Željko Perović 
0
59
 
 Marcin Pietroń 
0
46
 
 Ireneusz Kowalski 
59
90
 
 Artur Januszewski 
78
90
 
 Grzegorz Niciński 
0
90
  
 Zbigniew Murdza 
46
87
 
14 Piłkarzy
1
7
0

Opis meczu:

Spotkanie rozgrywano w strugach nieustannie padającego deszczu. Na grząskiej i śliskiej murawie, która bardziej przypominała pastwisko niż boisko klubu piłkarskiego, toczyła się ostra walka o każdą piłkę i każdy metr boiska. Jej efektem było kilka żółtych kartek pokazanych przez arbitra tego spotkania za absurdalne wręcz przewinienia.

Pierwsze minuty meczu to niewielka przewaga gospodarzy, którzy stworzyli pod bramką Zagłębia kilka dogodnych sytuacji, jednak żadnej z nich nie potrafili zakończyć strzałem, mogącym zaskoczyć Madaricia. Po kwadransie gra się wyrównała, a defensywnie do tej pory grające Zagłębie, zaczęło przejmować inicjatywę. Niestety na śliskim i grząskim boisku konstruowanie jakichkolwiek akcji ofensywnych przychodziło lubinianom z wielkim trudem.

Po zmianie stron szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którzy już po 4 minutach od wznowienia gry objęli prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Szafran, futbolówka trafiła do zamykającego akcję Ławryszyna, a ten strzałem głową pokonał próbującego interweniować Madaricia. Po stracie bramki przyjezdni jeszcze odważniej ruszyli do przodu, jednak zmasowana obrona gospodarzy i momentami bardzo dziwne decyzje arbitra, stanowiły problem, z którym piłkarze Zagłębia nie potrafili sobie poradzić. Gospodarze po objęciu prowadzenia ograniczali się do gry z kontrataku, co przy bardzo ofensywnej grze Zagłębia mogło się, ku radości miejscowych, zakończyć powodzeniem.

Pragnący doprowadzić chociażby do remisu lubinianie w końcówce meczu rzucili się do zmasowanego ostrzału bramki strzeżonej przez Pyskatego. Bardzo groźnie kilkukrotnie strzelali Javornik oraz Niciński, a sytuacji sam na sam z bramkarzem Tłoków nie wykorzystał Murdza. Ten sam zawodnik na pięć minut przed końcem musiał opuścić boisko po tym, jak arbiter spotkania pokazał mu drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę.

Pomimo osłabienia Zagłębie nie rezygnowało z doprowadzenia do remisu. Udało im się to już w doliczonym czasie meczu, kiedy to Niciński będąc 8 metrów przed bramką, wykorzystał podanie Januszewskiego i silnym strzałem pokonał Pyskatego.

Pomeczowa konferencja prasowa:

Drażen Basek: Mecz był bardzo emocjonujący. Było bardzo dużo walki z obu stron. Po błędzie straciliśmy bramkę, ale walczyliśmy do końca co najmniej o remis i w ostatniej minucie udało nam się strzelić gola.

Marek Motyka: Kolejny raz przeżywamy horror na naszym boisku. Chłopcy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i stworzyli kilka stuprocentowych sytuacji. Gdyby w drugiej połowie Marcin Murdza trafił praktycznie do pustej bramki, to pewnie teraz cieszylibyśmy się z trzech punktów. Po raz kolejny nie potrafimy dowieźć korzystnego wyniku do końca spotkania. Tracimy dwa punkty, co w naszej sytuacji jest dramatem.

R E K L A M A
Piłkarz meczu



Wasze komentarze:
(19.04.2004) - Zooll (62.87.254.113): Hehe z takim boiskiem to faktycznie mogą grać w 3 lidze. Na A kalsie lepsze widywałem
(19.04.2004) - (83.27.8.10): Zagłębie nie wejdzie z taką grą do pierwszej ligi.
(19.04.2004) - to ja (62.87.218.69): Pragnący doprowadzić chociażby do remisu lubinianie w końcówce meczu rzucili się do zmasowanego ostrzału bramki strzeżonej przez Pyskatego. Bardzo groźnie kilkukrotnie strzelali Javornik oraz Niciński, a sytuacji sam na sam z bramkarzem Tłoków nie wykorzystał Murdza. hmm w tej tabelce ze skladem jest napisane ze javornik gral do 58 minuty ... wiec jakim cudem mogl w koncowce strzelac na bramke gospodarzy ? no chyba ze 50 minuta to juz koncowka meczu ale o tym to nie wiedzialem ... :P
(19.04.2004) - fan (213.25.76.67): teraz będą najważniejsze mecze u nas wierzymy że nasi chłopcy dadzą z siebie wszystko i awansujemy
(19.04.2004) - ja (213.77.238.73): Dzieki Bogu ze mamy kogos takiego jak Grzesiu Nicinski
(21.04.2004) - Gorzyce (62.93.42.156): Pastwisko to ma w kuchni autor tego artukułu !!!
(23.04.2004) - theomas (81.190.37.154): tragedia z tym zagłebiem , myslałem ze taką wioche jak gliwice powiazą do zera a tu lipa zjebalem tylko sobie przez szmaciarzy sts

 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A